Vi Keeland, Penelope Ward "Drań z Manhattanu"
TYTUŁ: Drań z Manhattanu
AUTOR: Vi Keeland i Penelope Ward
DATA WYDANIA: 01.08.2018 r.
WYDAWNICTWO: EditioRed
Witajcie
Kochani!!
Bardzo, ale to bardzo długo zastanawiałam
się, co to za perełka może powstać, po połączeniu sił przez Vi
Keeland i Penelope Ward. I kiedy już się o tym przekonałam, to to okazało się to wielką petardą. Miałam już wcześniej tę przyjemność czytać książki autorstwa obu tych pań i bardzo mi się one podobały. Zarówno książki Vi, jak i Penelope charakteryzują się tym, że są napisane z ogromną dawkę poczucia humoru. Ubolewam jednak nad tym, że w Polsce jak na razie została
wydana tylko jedna książka Penelope Ward. Jednak podejrzałam na stronie wydawnictwa Editio, że już we
wrześniu premierę będzie miała książka Najdroższy sąsiad, więc chyba więcej książek tej autorki zawita do nas. Ci, co mnie znają, to dobrze wiedzą, że Vi Keeland jest jedną z moich ulubionych autorek,
więc książki jej autorstwa biorę w ciemno i nigdy nie jest mi jej za dużo. Dlatego niezmiernie się cieszę, że Drań z Manhattanu został wydany i u nas.

To kolejna opowieść, która prowadzi
od nienawiści do miłości. Tym razem mamy dowcipną bohaterkę i palantowatego bohatera. Bardzo
przypadł mi do gustu sposób opisu wzlotów oraz upadków w relacji tej dwójki. Graham jest gorący jak
diabli, a wraz z rozwojem jego postaci w tej książce, zakochiwałam się w nim
coraz bardziej. Kiedy stał się on troskliwym facetem, ceniącym lojalność, to
ja w tamtym momencie przepadłam całkowicie. Doceniam jego szczerość, gdy wyraża swoje frustracje
i obawy.
Bardzo rzadko też mi się zdarza, abym tak
uwielbiała główną bohaterkę od początku do końca książki. Soraya Vebedetta to
moja idolka!!! Jest ostra, energiczna, wesoła oraz dowcipna! Podziwiam jej
osobowość i zasłużyła na mój szacunek. Z radością zaliczam ją do jednej z moich
ulubionych bohaterek. Razem ta dwójka tworzy mieszankę wybuchową, jestem pewna, że polubicie ich tak samo jak ja. I będzie Wam ich jeszcze za mało.
Możecie też być pewni, że ta historia
wciągnie Was od pierwszych swoich stron, mówię Wam to z własnego doświadczenia.
Bez wątpienia ta książka charakteryzuje się ogromną dawką poczucia humoru, co jest typowe dla obu tych autorek.
Czytając Drania z Manhattanu możecie być pewni, że zaśmiejecie się nie jeden
raz, a to dzięki dialogom i absurdalnością pewnych sytuacji.
Drań z Manhattanu jest uzależniający. Dosłownie
nie mogłam przestać czytać tej historii. Nie sądziłam, że ta książka okaże się, aż tak dobra. Domyślałam się, że może być zabawna i przyjemna w czytaniu, ale to co zastałam przerosło moje oczekiwania. Vi Keeland i Penelope Ward bez wątpienia piszą
książki „lekkie”, które mają tylko jedną wadę, kończą się one za szybko. Przez całą tę książkę uśmiechałam
się do niej, jak idiotka. Nie było takiej rzeczy, której bym nie polubiłam w Draniu
z Manhattanu. Możecie być pewni, że ta historia i bohaterowi nie są mdli. Moim zdaniem jest to kolejna idealna pozycja na lekturę podczas wakacji.
Książka
Drań
z Manhattanu otrzymuje najwyższą notę, czyli 6 gwiazdek.
Pozdrawiam Was ciepło, Wasza Justyna Coffee_Cup90;)
Za egzemplarz do recenzji chciałabym
serdecznie podziękować EditioRed.
Komentarze
Prześlij komentarz